Szkoda w przewozie

Blog o szkodzie w przewozie, odszkodowaniu za szkodę w przewozie, postępowaniu przed ubezpieczycielem i wszystkim co z tym związane.

WŁAŚCIWA FORMA PRAWNA DLA TWOJEGO BIZNESU

Decydując się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej przedsiębiorcy u progu rozpoczęcia swojego biznesu muszą zdecydować pod jaką formą prawną będą występować. Dwie najbardziej popularne formy prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce to jednoosobowa działalność gospodarcza i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W niniejszym wpisie przyjrzymy się dokładnie specyfice każdej z nich, co pomoże nam znaleźć odpowiedź, na pytanie która będzie dla nas korzystniejsza.

JEDNOOSOBOWA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA

Rejestracja działalności

Aby zarejestrować jednoosobową działalność gospodarczą należy złożyć stosowny wniosek w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Cała procedura jest bardzo prosta i bezpłatna. Będziemy mogli wykonać ją samodzielnie przez Internet lub za pośrednictwem urzędnika w Urzędzie Gminy.

Księgowość

Z reguły prowadzenie księgowości w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej nie jest skomplikowane i opiera się na księgowości uproszczonej (należy spełnić wymóg nieprzekroczenia w roku podatkowym 2 mln euro dochodu) w formie księgi przychodów i rozchodów, ewidencji przychodów lub karty podatkowej. Nie mają tu również zastosowania przepisy ustawy o rachunkowości. Koszty takiej księgowości oscylują przeważnie w granicach około 100,00 – 200,00 złotych miesięcznie.

Odpowiedzialność za zobowiązania

Należy pamiętać, że decydując się na prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej nasz majątek osobisty nie jest odrębny od majątku wypracowanego w ramach prowadzenie biznesu, zatem nasza odpowiedzialność ma w tym wypadku charakter nieograniczony. Za zobowiązania odpowiadamy całym swoim majątkiem.

Korzystanie ze środków finansowych

W przypadku prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej mamy znaczną swobodę w zakresie dysponowania pieniędzmi, które uzyskujemy w ramach zysku wypracowanego przez prowadzoną przez nas działalność. Nie ma konieczności dokładnego ewidencjonowania i rozliczania wszystkich pieniędzy, które przepływają przez nasze firmowe konto.

Zobowiązania publicznoprawne

Przedsiębiorca w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej jest zobowiązany do uiszczania podatku dochodowego od osób fizycznych. Ma do wyboru kilka form opodatkowania, tj. opodatkowanie na zasadach ogólnych (18%, 32%), podatek liniowy (19%), ryczałt od przychodów ewidencjonowanych oraz kartę podatkową.

Osoby fizyczne są również zobowiązane do comiesięcznego opłacania składek ZUS od działalności gospodarczej. Oczywiście przez pierwsze lata prowadzenia biznesu składki te są stosunkowo niskie, jednak później sięgają do wysokości blisko 1.500,00 zł miesięcznie.

SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ

Rejestracja działalności

Rejestracja działalności w postaci spółki kapitałowej jest o wiele bardziej skomplikowana i ma charakter odpłatny. W pierwszej kolejności, niezależnie od tego czy spółka będzie jednoosobowa czy też wspólników będzie kilku należy sporządzić umowę spółki, którą następnie zgłasza się do właściwego dla nas sądu rejonowego. Spółka bowiem widnieć musi w Krajowym Rejestrze Sądowym. Obecnie istnieje możliwość zarejestrowania spółki tradycyjnie oraz elektronicznie.

W przypadku rejestracji tradycyjnej istnieje konieczność zawarcia umowy w formie aktu notarialnego. Zatem konieczna będzie wizyta u notariusza i poniesienie opłat z tytułu taksy notarialnej. Sam koszt rejestracji wynosi 500,00 zł na wpis do KRS oraz 100,00 zł do Monitora Sądowego i Gospodarczego. W przypadku wyboru formy elektronicznej opłata wynosi 350,00 zł.

Przy zakładaniu spółki kapitałowej wymagane jest wniesienie kapitału zakładowego, którego minimalna wartość w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wynosi 5 000,00 zł. Od tej kwoty należy również zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych. Zawarcia umowy spółki takową jest i w tym wypadku wymagane jest uiszczenie podatku w wysokości 0,5% wartości kapitału zakładowego.

Księgowość

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością podlega rygorom prawnym w zakresie prowadzenia rachunkowości podmiotu, który nakłada przede wszystkim ustawa o rachunkowości. W tym wypadku wymagane jest prowadzenie pełnej księgowości, która kosztuje ponad 500,00 zł miesięcznie. Dodatkowo każda spółka zobowiązana jest do sporządzenia sprawozdania finansowego za każdy rok obrotowy.

Odpowiedzialność za zobowiazania

Decydując się na prowadzenie działalności gospodarczej w formie spółki kapitałowej odpowiedzialność za ewentualne zobowiązania spółki miarkowana jest wysokością wniesionych udziałów. Właściciele spółki nie będą odpowiadać za jej długi całym swoim majątkiem, tak jak jest to przewidziane w przypadku prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. W praktyce często zdarza się, że w małych spółkach ich udziałowcy pełnią również rolę członków zarządu tychże podmiotów. W takim wypadku w określonych sytuacjach ich odpowiedzialność jest większa.

Korzystanie ze środków finansowych

O ile w przypadku prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej swoboda działania jest bardzo szeroka to na korzystanie ze środków pieniężnych spółki zostało nałożonych wiele formalnych ograniczeń. Majątek spółki stanowi odrębność od majątku własnego wspólnika, co powoduje, że ten nie może na przykład swobodnie wypłacać gotówki z konta spółki. Cały obrót pieniędzy w spółce musi być potwierdzony odpowiednimi dokumentami takimi jak umowy czy faktury.

Zobowiązania publicznoprawne

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako osoba prawa obowiązana jest do uiszczania podatku dochodowego CIT, który wynosi odpowiednio 19% lub 9%. Dodatkowo każdy wspólnik wypłacając sobie dywidendę musi zapłacić od niej podatek w wysokości 19%. Wypłacona dywidenda nie stanowi kosztu spółki i nie powoduje obniżenia wysokości kwoty należnej do uiszczenia z tytułu podatku CIT spółki. Co innego w przypadku wynagrodzenia za zatrudnienie w spółce. Wspólnicy będący jednocześnie członkami zarządu i otrzymują z tego tytułu wynagrodzenie obniżają tym samym dochód spółki.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie opłaca składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za swoich wspólników. Wyjątek stanowi spółka jednoosobowa. W takim wypadku opatrzona jest ona w tym zakresie takim samym rygorem jak jednoosobowa działalność gospodarcza.

JAKA FORMA DZIAŁALNOŚCI BĘDZIE NAJLEPSZA DLA MNIE?

Nie jesteśmy w stanie kategorycznie zarekomendować jednej z tych dwóch form prowadzenia działalności gospodarczej. Wszystko tak naprawdę uzależnione jest od indywidualnych preferencji danej działalności i potrzeb konkretnego przedsiębiorcy. Na pewno założenie spółki wiąże się z wieloma formalnościami oraz ograniczeniami, ale z drugiej strony obarczone jest mniejszą odpowiedzialnością. Formalności powodują także większą przejrzystość i transparentność działań finansowych i operacyjnych. Zyskujemy również szerokie możliwości optymalizacji podatkowych, a także możemy być zwolnieni z opłacania składek ZUS. Wybór spółki będzie oczywisty, gdy zdecydujemy się na prowadzenie działalności z inną osobą lub gdy branża, w której chcemy działać obarczona jest wysokim stopniem ryzyka gospodarczego.

MASZ DO NAS PYTANIA?

Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujące Cię pytani lub potrzebujesz pomocy w zakresie prowadzonej przez Ciebie działalności gospodarczej to gorąco zapraszamy do kontaktu:

Kancelaria Radcy Prawnego Daria Dampc-Dowbór

Telefon: +48 502 652 681

E-mail: kancelaria@dampc-dowbor.pl

Odpowiedzialność Solidarna Zarządu Spółki Z Ograniczoną Odpowiedzialnością Za Zobowiązania Spółki A COVID-19

Od wprowadzenia stanu epidemii w Polsce minęło już 54 dni (na dzień 8 maja 2020 r.).

Z powodu ograniczeń wymuszonych panującym w Polsce i na całym świecie stanem, wielu przedsiębiorców boryka się z problemami finansowymi. Walczą o przetrwanie swoje oraz swoich pracowników.

Zaproponowana przez Rząd tzw. Tarcza antykryzysowa w wielu przypadkach okazała się niewystarczająca.

Poza regulacjami pomocowymi skierowanymi dla podmiotów gospodarczych Tarcza antykryzysowa dopuszcza możliwość skorzystania z zawieszenia ustawowego terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, w sytuacji w której niewypłacalność powstała w wyniku COVID-19.

Prowadzenie biznesu w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest dla wielu przedsiębiorców optymalną formą prowadzenia działalności.

Bez wątpienia jednym z pozytywnych aspektów prowadzenia przedsiębiorstwa w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest ograniczona odpowiedzialność udziałowców (właścicieli) za zobowiązania spółki. Daje to możliwość ochrony majątku prywatnego jej udziałowców.  

Powyższa zasada odnosi się tylko do udziałowców spółki.

Ochrona majątku prywatnego nie znajduje zastosowania przy zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Warto mieć świadomość ryzyka związanego z zasiadaniem w zarządzie spółki oraz z wyprzedzeniem podjąć działania mające na celu ochronę i zabezpieczenie majątku członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

W niniejszym wpisie chciałabym poruszyć kwestię odpowiedzialności solidarnej zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania zarządzanej spółki, w świetle zapisów poruszających tą kwestię, a która znalazła się w regulacjach zawartych w Tarczy antykryzysowej.

Dla przypomnienia, zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę.

Zgodnie z ogólną zasadą wynikająca z kodeksu spółek handlowych (art. 299 ksh):

Kwestia odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością została również uregulowana w ustawie prawo upadłościowe (art. 21 prawa upadłościowego).

Co to oznacza?

Członek zarządu odpowiada za zobowiązania spółki w momencie w którym egzekucja z majątku spółki stała się bezskuteczna.

Wierzyciel spółki chcący dochodzić swoich niezaspokojonych roszczeń nie musi wykazywać winy członka zarządu za powstałe zobowiązania oraz za to, że wierzytelność nie została uregulowana. Nie musi również wykazywać, że nie złożono na czas wniosku o ogłoszenie upadłości. Przesłanką do dochodzenia roszczeń od członka zarządu jest bezskuteczna egzekucja z majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może skorzystać z tzw. przesłanek egzoneracyjnych.

Przesłanki egzoneracyjne są to okoliczności na które może powoływać się zobowiązany członek zarządu, aby uwolnić się od odpowiedzialności.

Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może podjąć próbę uwolnienia się od solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania spółki poprzez wykazanie, że w odpowiednim momencie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu.

O restrukturyzacji i jej pozytywnych aspektach w świetle COVID-19 pisałam we wpisie – Restrukturyzacja Lekiem Dla Przedsiębiorców Na Koronawirusa (COVID-19)?

Istotne jest to, że odpowiedzialność za zobowiązania sp. z o.o. ponosi zarówno członek zarządu zasiadający w organie spółki w chwili, w której nie można wyegzekwować należności od spółki, jak i osoba pełniąca tą funkcję w chwili powstania zobowiązania.

Kiedy dłużnik ma obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości?

Dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie 30 dni (trzydziestu dni) od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.

Kiedy powstaje podstawa do ogłoszenia upadłości?

Podstawa do ogłoszenia upadłości zachodzi w momencie w którym podmiot staje się niewypłacalny. Szerzej pisałam o tym we wpisie: Niewypłacalność dłużnika – pytania i odpowiedzi.

Tarcza antykryzysowa a odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jak wspomniałam na początku Tarcza antykryzysowa dopuszcza możliwość skorzystania z zawieszenia ustawowego terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Niewypłacalny podmiot, w temacie niniejszego wpisu, niewypłacalna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może skorzystać z zawieszenia terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jeśli niewypłacalność powstała (!!) w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub w stanie epidemii oraz stan niewypłacalności powstał w wyniku COVID-19.

Stan niewypłacalności oraz powód z jakiego powstała owa niewypłacalność musi być wprost i ściśle związany z COVID-10.

Wprowadzone w tarczy antykryzysowej rozwiązanie, nie oznacza, że podmiot spełniający przesłanki niewypłacalności, określone w ustawie prawo upadłościowe, przestaję być niewypłacalny.

Oznacza to jedynie, że jeśli stałem się niewypłacalny z powodu i w trakcie trwania COVID-10, to termin do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie zaczyna biec w trakcie trwania stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego.

Dla przypomnienia stan epidemii w Polsce wprowadzono w dniu 14 marca 2020 r.

Aby skorzystać z zawieszenia terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości podmiot musi mieć pewność, że na dzień 13 marca 2020 r. był w pełni wypłacalny.

Jeśli zarząd spółki nie ma co do tego pewności, a jest niewypłacalny lub zagrożony niewypłacalnością, warto rozważyć złożenie wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.

O stanie nie wypłacalności pisałam w wpisie – Niewypłacalność Dłużnika – Pytania I Odpowiedzi.

Co istotne, wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli osobistych (art. 20 prawa upadłościowego).

Regulacja zawarta w Tarczy antykryzysowej odnosi się tylko do zawieszenia terminu na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości dla dłużnika.

Wierzyciel osobisty nadal ma możliwość złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości swojego dłużnika. Nawet, jeśli niewypłacalność dłużnika powstała w związku i w wyniku COVID-19.

Zgodnie z zapisami Tarczy antykryzysowej – Ustawy nie stosuje się do przedsiębiorców, wobec których:

⛔ ogłoszono upadłość,

⛔oraz przedsiębiorców, wobec których otwarte zostało postępowanie restrukturyzacyjne.

W przypadku przedsiębiorców, względem których złożono wnioski w postępowaniach, o których mowa w zdaniu pierwszym, do czasu ich prawomocnego rozpatrzenia procedura udzielenia wsparcia określona w ustawie ulega 🚫 zawieszeniu.

Wobec powyższego z jednej strony tarcza antykryzysowa zawiesza bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Z drugiej zaś strony nie wykluczyła możliwości złożenia owego wniosku przez wierzyciela osobistego dłużnika.

Wierzyciel w każdym momencie może skutecznie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości swojego dłużnika.

Samo złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości powoduje, że do czasu prawomocnego udzielenia rozstrzygnięcia przedmiotowego wniosku podmiot nie może skorzystać ze wsparcia przewidzianego w Tarczy antykryzysowej.

Podsumowując.

Tarcza antykryzysowa zawiesza terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z powodu niewypłacalności podmiotu, będąego następstwem COVID-19. Nie wyłącza możliwości złożenia wniosku przez wierzyciela.

Szczególnie osoby zasiadające w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością winny zachować w tym zakresie szczególną czujność.

WPŁYW EPIDEMII NA WYKONANIE ZOBOWIĄZAŃ (CZĘŚĆ III)

Epidemia jako przyczyna uzasadniająca nadzwyczajną zmianę stosunków

Jedną z podstawowych cech stosunku obligacyjnego, jest obowiązek dłużnika polegający na wykonaniu zobowiązania zgodnie z jego treścią, bez względu na okoliczności, które zaistniały po powstaniu zobowiązania. Stanowi to wyraz normatywny wyraz zasady pacta sunt servanda, która jest jedną z podstaw łączących strony stosunków cywilnoprawnych. Ustawodawca wprowadził jednak instytucje pozwalające na odstępstwo od jej stosowania w szczególnie określonych przypadkach, a mianowicie
klauzulę rebus sic stantibus mającą zastosowanie w przypadku wystąpienia nadzwyczajnej zmiany okoliczności.

Uregulowana w artykule 358(1) §3 kodeksu cywilnego tzw. mała klauzula rebus sic stantibus ma zastosowanie jedynie do zobowiązań pieniężnych sensu stricto, w związku z czym szerszej analizie należy poddać tzw. dużą klauzulę rebus sic stantibus uregulowaną przez ustawodawcą w artykule 357(1) kodeksu cywilnego. W związku z tym, że zastosowanie ww. instytucji stanowi wyjątek od zasady nakazującej wykonywanie przez strony dobrowolnie przyjętych na siebie zobowiązań, należy mieć na uwadze jej szczególny charakter, który wymusza ścisłą interpretację przesłanek stosowania. Wspomniane wyżej przepisy zostały wprowadzone do polskiego porządku prawnego jako odpowiedź na burzliwy przebieg kryzysu ekonomicznego i przekształceń ustrojowych, które miały miejsce na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku.

Zgodnie z artykułem 357(1) §1 kodeksu cywilnego, gdy z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia jest połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy.  Przez odwołanie się do przewidywań stron zawierających umowę ustawodawca zawęził zakres zastosowania artykułu 357(1)  kodeksu cywilnego wyłącznie do
zobowiązań powstałych z umów. Podstawą sądowej ingerencji w stosunek zobowiązaniowy stron jest wystąpienie nadzwyczajnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które występowały przy zawiązywaniu przez strony stosunku prawnego.

W orzecznictwie oraz piśmiennictwie podkreśla się, że nadzwyczajny charakter wyklucza możliwość zastosowania omawianej instytucji do okoliczności, które można wpisać w zakres typowego ryzyka umownego. Dotychczas w piśmiennictwie podkreślano szczególny charakter niniejszej instytucji, przez co bardzo ostrożnie podchodzono do przesłanek uzasadniających jej zastosowanie. Można stwierdzić, że przesłanka nadzwyczajnej zmiany okoliczności budziła kontrowersje oraz wątpliwości interpretacyjne wśród przedstawicieli doktryny. Zgodnie z wąską wykładnią, pod pojęciem nadzwyczajnej zmiany stosunków należy rozumieć zjawiska o charakterze wyłącznie powszechnym i trwałym, w przeciwieństwie do wykładni szerokiej, bardziej liberalnej, która dopuszcza stosowanie przepisu również w przypadku zjawisk o charakterze indywidualnym i jednostkowym. Przeważająca część autorów skłaniała się ku wykładni wąskiej, bardziej restrykcyjnej, przez co ograniczonej w stosowaniu. Takimi okolicznościami, w tym rozumieniu, mogą być epidemie, głębokie zmiany sytuacji gospodarczej oraz nagłe, niedające się przewidzieć zmiany w prawie. Opisane na wstępie konsekwencje epidemii i towarzyszących jej obostrzeń, takie jak znaczny wzrost bezrobocia, czy masowe upadłości przedsiębiorstw również stanowić mogą uzasadnienie do skorzystania z klauzuli rebus sic stantibus nawet przy restrykcyjnych metodach wykładni, z zastrzeżeniem spełnienia pozostałych przesłanek. Istotne jest jednak, aby zaistniałe okoliczności wpływały na sam stosunek zobowiązaniowy i możliwość jego wykonania, a nie wyłącznie na sytuację życiową jednej ze stron, co może w dalszej kolejności przekładać się na możliwość spełnienia umówionego świadczenia.

Użyte w przepisie sformułowanie „rażąca strata” oznacza stratę ponad przeciętną, nieobjętą typowym ryzykiem gospodarczym. Występuje wtedy, gdy na podstawie wszelkich relewantnych okoliczności faktycznych można stwierdzić, że w wyniku zmiany stosunków doszło do zniweczenia pierwotnych kalkulacji stron umowy lub do następczego zachwiania równowagi świadczeń. Nie musi to więc być strata, która zachwiałaby sytuacją finansową wykonawcy bądź groziłaby mu upadłością, wystarczy zwykła rażąca strata transakcyjna. Problem nieprzewidywalności ustawodawca wiąże nie z przewidywaniem przez strony takich zdarzeń, ale z przewidywaniem ich następstw, czyli chodzi w istocie o przewidywalność odniesioną do przyszłej sytuacji stron. W orzecznictwie można wyodrębnić pogląd, zgodnie z którym nieprzewidywalność powinna dotyczyć nie samego wystąpienia zdarzeń nadzwyczajnych, ale ich skutków w postaci nadmiernej trudności w spełnieniu świadczenia lub groźby rażącej straty. Koniecznym warunkiem do zastosowania opisywanej instytucji jest zatem wykazanie, że spełnienie konkretnego świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą. Samo wystąpienie epidemii bądź jej konsekwencji nie uzasadnia sądowej ingerencji w łączący strony stosunek zobowiązaniowy.

Rozważania wskazane w ostatnich wpisach pokazują w jaki sposób należy interpretować zachodzące obecnie w obrocie społeczno-gospodarczym zdarzenia. Nie budzi żadnych wątpliwości, że wpływ epidemii na funkcjonowanie światowej gospodarki może powodować dla niej katastrofalne skutki. Dotychczasowe stosunki umowne zachodzące w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami zostały zachwiane, co spowodowało olbrzymi problem z należytym wywiązywaniem się z zaciągniętych
zobowiązań. Określenie epidemii mianem „siły wyższej”, a obecnej sytuacji „nadzwyczajną zmianą stosunków” dla jednych mogą okazać się ratunkiem przed roszczeniami związanymi z niezaspokojonymi świadczeniami, a dla drugich wytrąceniem oręża z ręki w dochodzeniu należytego wykonania zapisów zawartych umów.

Z tych samych przyczyn niezwykle trudne może być uzyskanie odszkodowania, od chińskich kontrahentów za ich opóźnienia w transporcie. Chińska Rada Promocji Handlu Międzynarodowego poinformowała już w pierwszym tygodniu lutego, że wydała pierwszy certyfikat siły wyższej związany z chorobą wywołaną koronawirusem. Jest to dokument potwierdzający fakt zaistnienia siły wyższej. Wydawany jest na wniosek, by posłużyć w sporach handlowych. Dokument taki może częściowo lub całkowicie zwolnić strony z odpowiedzialności za niewykonanie, wadliwe wykonanie i opóźnioną realizację umowy. Również Francuski minister finansów Bruno Le Maire oświadczył niedawno, że firmy mogą powoływać się na siłę wyższą przy problemach z realizacją kontraktów. Należy więc spodziewać się podobnej praktyki w innych państwach. Do tej pory sądy powszechne w Polsce bardzo rzadko stosowały regulacji związane ze stosowaniem klauzuli „rebus sic stantibus” oraz uznaniem siły wyższej. Jednak bezprecedensowy stan epidemii, który przejawia się w sferze gospodarczej oraz administracyjnoprawnej najprawdopodobniej wymusi na sądach częstsze korzystanie z tych instytucji. Jak będzie w rzeczywistości okaże się na przestrzeni następnych kilkunastu miesięcy, gdy wytworzy się swego rodzaju linia orzecznicza w tym zakresie.

WPŁYW EPIDEMII NA WYKONANIE ZOBOWIĄZAŃ (CZĘŚĆ II)

Epidemia jako siła wyższa

Zarówno w kodeksie cywilnym, jak i innych przepisach polskiego systemu prawnego nie zostało zdefiniowane pojęcie siły wyższej. Niemniej jednak, w niektórych uregulowaniach znaleźć można odwołania do posłużenia się tą klauzulą, chociażby w artykule 471 kodeksu cywilnego, w którym zapisano, że dłużnik nie jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jeżeli jest ono następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności. Ponadto w artykule 476 kodeksu cywilnego ustawodawca przewidział zwolnienie strony niewywiązującej się z umowy z odpowiedzialności za opóźnienie w spełnieniu świadczenia, jeśli opóźnienie to jest następstwem okoliczności, za które strona ta nie ponosi odpowiedzialności.

Na gruncie prawa cywilnego dla uznania zjawiska lub zdarzenia za siłę wyższą, konieczne jest łączne wystąpienie określonych cech. Warto przywołać wielokrotnie cytowaną przez orzecznictwo uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 roku w sprawie o sygnaturze III CZP 100/07, w której Sąd dokonał bardzo szerokiej analizy pojęcia siły wyższej oraz możliwości jego zastosowania. W niniejszej uchwale Sąd Najwyższy opowiedział się za stosowaniem obiektywnej koncepcji siły wyższej. Zgodnie z tą koncepcją, w ocenie Sądu, do zdarzeń objętych kategorią siły wyższej zalicza się zdarzenia zewnętrzne w stosunku do przedsiębiorstwa, którego działalność jest rozpatrywana jako przyczyna szkody. Ponadto, jak zaznaczył Sąd, działanie siły wyższej musi być nieuchronne, nadzwyczajne, niemożliwe do przewidzenia. Jak wskazuje Sąd Najwyższy, należy je uznać za takie, jeżeli ze względu na tkwiącą w nim moc oddziaływania nie było przed nim, a ściślej – przed jego skutkami, żadnej obrony. W ocenie Sądu Najwyższego zdarzenia wykazujące tę właściwość tradycyjnie ujmuje się w trzy grupy: klęski żywiołowe (vis naturalis), akty władzy (vis imperii) i działania zbrojne (vis armata). O możliwości uznania określonych zachowań za działania siły wyższej, zgodnie z wspomnianą wyżej koncepcją obiektywną, decyduje przemożna moc oddziaływania.

Odwołania do tego terminu można znaleźć również w umowach o dofinansowanie projektów finansowanych ze środków Unii Europejskiej, czy w Warunkach Kontraktowych FIDIC, gdzie siła wyższa oznacza „wyjątkowe wydarzenie lub okoliczność: na którą Strona nie ma wpływu, przeciw której ta Strona nie mogła w racjonalny sposób zabezpieczyć się przed zawarciem Kontraktu, której, skoro wystąpiła, taka Strona nie mogła w racjonalny sposób uniknąć lub jej przezwyciężyć, oraz której nie można uznać za wywołaną w znaczącym stopniu przez drugą Stronę.”

Nie ulega wątpliwości, że strony korzystając z zasady swobody umów, mogą wprowadzić klauzulę siły wyższej przy kształtowaniu treści stosunku umownego, która obejmować będzie definicję oraz kwestie odpowiedzialności w przypadku jej wystąpienia.

Mając na uwadze powyższe, można przyjąć, że w przypadku pandemii koronawirusa mamy do czynienia z działaniem siły wyższej, co będzie uzasadniało skorzystanie z klauzul umownych, jeśli ją przewidują lub ww. instytucji prawnych. Istotne będzie jak najszybsze poinformowanie kontrahenta, o przewidywanych opóźnieniach i ich przyczynach najlepiej załączając dowody potwierdzające taki stan rzeczy oraz, w każdym przypadku w którym jest to możliwe, ustalenie zasad postępowania w tym
okresie. Co istotne, w Kodeksie cywilnym nie przewidziano możliwości odstąpienia od umowy lub jej rozwiązania w wyniku wystąpienia siły wyższej. Pomocne może okazać się jednak w tym zakresie zastosowanie tzw. klauzuli nadzwyczajnej zmiany stosunków.

WPŁYW EPIDEMII NA WYKONANIE ZOBOWIĄZAŃ (CZĘŚĆ I)

Wprowadzenie i tło społeczno-gospodarcze

Zobowiązania umowne funkcjonujące na płaszczyźnie obecnego dynamicznie rozwijającego się międzynarodowego obrotu gospodarczego, niejednokrotnie poddawane były poważnym i głębokim wstrząsom wywoływanym przez gwałtowne przemiany o społecznym i gospodarczym charakterze. Ze wszystkich sytuacji, które skutkowały zachwianiem rynków, ogłoszona 11 marca 2020 r. przez Światową Organizację Zdrowia pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 doprowadziła do największej od dziesięcioleci destabilizacji, wpływając na trwające stosunki zobowiązaniowe, jak i te dopiero mające dojść do skutku. Kryzys zdrowotny, z którym zmaga się większość państw oraz towarzyszący mu w związku z wprowadzanymi obostrzeniami kryzys gospodarczy, wymagają zastosowania wyjątkowych rozwiązań i elastycznego podejścia, aby poradzić sobie z trudnościami w zakłóconej realizacji zobowiązań umownych.

Obowiązujące mechanizmy dotyczące izolacji społecznej, która skutkować ma zahamowaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa niestety w sposób bardzo daleko idący oddziałują na sytuację gospodarczą tym samym uniemożliwiając skuteczną realizację zdarzeń zachodzących w obrocie gospodarczym. Gwałtowne spowolnienie gospodarki, które obserwujemy już teraz, niespełna kilka miesięcy od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia nowym wirusem spowodowało upadek wielu przedsiębiorstw oraz utratę pracy przez miliony ludzi na całym świecie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenił, że z powodu skutków pandemii koronawirusa światowa gospodarka przejdzie prawdopodobnie najgłębsze załamanie od wielkiego kryzysu z lat 30. XX wieku, który wybuchł po krachu giełdowym w 1929 roku. Wpływa to także na spełnienie świadczeń z tytułu zawartych umów w obrocie gospodarczym. Zaburzenia łańcuchów dostaw, zatory płatnicze, ograniczenia w przemieszczaniu się osób i towaru, a także nieobecność personelu powodują, że przedsiębiorcy, którzy nie mogą prowadzić swojej działalności gospodarczej w normalnym trybie, nie są w stanie w sposób należyty wywiązywać się z zaciągniętych zobowiązań. Dotyka to w dużej mierze branży transportowej, turystycznej oraz HoReCa, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa należy założyć, że w krótkim czasie z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia w innych sektorach gospodarki.

Fakt wystąpienia epidemii oraz idących za nią gwałtownych i nieprzewidzianych zmian w strukturze dotychczasowych stosunków społeczno-gospodarczych niewątpliwie można zaklasyfikować jako przykład nadzwyczajnej zmiany stosunków, o której mowa w artykule 357(1) Kodeksu cywilnego. Należy je także rozpatrywać w kategorii siły wyższej, na co wskazuje nagłość ich wystąpienia a także nieprzewidywalność oraz brak możliwości zapobiegnięcia ich skutkom.

W obecnej sytuacji bardzo istotne znaczenie ma bieżące śledzenie zmian, zarówno w aktach prawnych, jak i sytuacji na międzynarodowych rynkach gospodarczych. Może się okazać, że w konsekwencji wprowadzenia obostrzeń dojdzie następczej niemożliwości spełnienia świadczenia, która powoduje wygaśnięcie zobowiązania. Zastosowanie artykułu 475 kodeksu cywilnego ma miejsce wówczas, gdy umowa wiążąca strony stała się niewykonalna wskutek wystąpienia pewnych zdarzeń, a niemożliwość świadczenia ma charakter trwały i obiektywny. Inną instytucją, która może okazać się pomocna, są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Będzie to istotne w przypadku, gdy jedna ze stron umowy nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań, a druga zapłaciła za wykonanie umówionego
świadczenia.

W kolejnych wpisach skupimy się na analizie instytucji prawnych, która może okazać niezbędna do określenia jaki charakter mają epidemia oraz postępujący kryzys gospodarczy, a także wskaże właściwe środki ochrony przed negatywnymi skutkami braku należytej realizacji zobowiązań umownych.

Co to jest CMR?

CMR oznacza skrót od międzynarodowej Konwencji o umowach transportu drogowego towarów w relacjach międzynarodowych. Ten akt prawny podpisany w Genewie w 1956 roku jest podstawowym źródłem prawa międzynarodowego w zakresie zarobkowego transportu drogowego towarów w relacjach międzynarodowych.

 

Konwencja wprowadziła instrument prawny w postaci tzw. międzynarodowego listu przewozowego. Na jego podstawie odbywa się przewóz ładunku. Jest on wydawany w trzech identycznych, jednobrzmiących egzemplarzach o takiej samej mocy prawnej – po jednym dla nadawcy, odbiorcy i przewoźnika. W celach statystycznych wystawia się również tzw. czarną kopię – czwarty egzemplarz międzynarodowego listu przewozowego CMR.

 

Do jego elementów niezbędnych i sankcjonujących charakter przewidziany w Konwencji należy przede wszystkim oświadczenie, że przewożony towar podlega przepisom Konwencji CMR. Poza tym elementami niezbędnymi są pieczęć przewoźnika i nadawcy, data i miejsce wystawienia listu, nazwa i adres nadawcy, przewoźnika i odbiorcy, miejsce przyjęcia towaru, oznaczenie towaru wraz z opisem sposobu opakowania oraz specyfikacja (liczba, cechy, numery seryjne, waga brutto). W treści listu należy podać szacunkowe koszty przewozu oraz instrukcje dot. formalności celnych. List może być uzupełniony o informacje dodatkowe np. zadeklarowaną wartość towaru.